Sexowna Księga
Naciesz oczy
Oddaj się


Jesteś: osobą na tej stronie

Archiwum

2005
sierpień
lipiec
maj
kwiecień



Linki

Jeśli chciałbyś, aby Twoje opowiadanie, fantazja, przeżycie erotyczne, znalazło się na blogu, napisz je i wyślij na - sexy-mail@o2.pl


*Strony z opowiadaniami*
*Opowiadania 69
*Opowiadania by EroManiac
*Sex opowiadania
*Erox

*Ukończone opowieści*
*Świat zmysłów
*Pussy
*Pamiętnik prostytutki
*Erotyczne fantazje wg. Korsyki czyli trochę sexu, trochę pieprzu
*Erotyczne przygody Złego

*Erotyczne zdjęcia*
*Świetna strona z bogatą galerią hentai

*Bratnie dusze*
*Klub 69
*Vivienozzy
*Lodziarnia pod bananem :]
*Crazy bitch Fantastyczny....
*Blog Gehi Erotyzm wydobywa się z każdego słowa
*"Przygryzam wargę" Dobrze się zapowiada ;]
*Sexowny blog
*PERWERSYJNIE!
*Fly like a bird
*Monolog Vaginy
*Erotyczny blog



TOPlisty
*TOPlista1 *TOPlista2 *TOPlista3 *TOPlista4 *TOPlista"69" *TOPlista6 *TOPlista7 *TOPlista8 *TOPlista9


Liczniki - Blog.Dige43.com!




blog.pl
Zjazd rodzinny...
W naszej rodzinie stały się już niemal tradycją coroczne zjazdy. Tak więc, każdego roku o umówionej porze dom mojej Babci przeżywa ogromne oblężenie. Ciotki, wujkowie, kuzyni i kuzynki walą drzwiami i oknami. Zwykle jest nie lada problem ze znalezieniem wszystkim gościom lokum na noc. Dlatego też nieraz bywało tak, że trzeba było wziąć się do roboty i rozbijać namioty przed domem. Ja zawsze miałam to szczęście, że mogłam spać w domu, bo w Bieszczadach w nocy jest potwornie zimno! Któregoś tam roku do babcinego domu zawitał mój kuzyn B ze swoją niedawno poślubioną żonką A i malutkim synkiem. Kiedy byłam mała byłam z B, bardzo zżyta, fakt że jest ode mnie jakieś 11 lat starszy komplenie mnie nie ruszał. Teraz jednak był już mężczyzną koło 30-tki w dodatku poważanym lekarzem, mężem i ojcem, więc jakiekolwiek przytulanki itp. nie wchodziły w grę. Zresztą co powiedziałaby A??? Ech... nie powiem, żal mi było tamtych czasów kiedy nieporadnie gramoliłam się B na kolana, żądałam głaskania po plecach i razem oglądaliśmy mecze piłki nożnej (nawiasem mówiąc niewiele z nich rozumiałam, a głaskanie po plecach momentalnie mnie usypiało). No, ale było minęło i nigdy nie wróci... Czyżby?? Pewnego wieczoru cała rodzinka postanowiła użądzić ognisko. Noc - co się żadko zdarza - była wyjątkowo ciepła. Więc, jak umyślili tak zrobili i kiedy już zrobiło się ciemnawo wszyscy siedzieli przy ogniu smażąc kiełbaski, pijąc browary albo nieco mocniejsze napoje wyskokowe :), dzieciaki głośno dawały o sobie znać. Innymi słowy darły się w niebogłosy... Gdzieś koło 2.00 postanowiłam iść do łóżka, gdyż znudziło mi się marudzenie wapniaków o wojnie, polityce i czym tam jeszcze.
Nie mam pojęcia która była godzina kiedy przebudził mnie sen - mocno erotyczny sen. Poczułam, że jestem niemożliwie mokra, no i te tak dobrze znane motyle w dole brzucha. Stwierdziłam, że jeśli czegoś nie zrobię - zwariuję. Zaczęłam się pieścić. Najpierw piersi, sutki były mocno nabrzmiałe, ściskałam je lekko, gładziłam. Jednak to było zbyt mało, ręka powędrowała w dół brzucha w miejsce, które już od dawna domagało się pieszczot. Było tam mokro, bardzo mokro i gorąco. Palce błądziły po rozpalonej szparce, czasem znikały wewnątrz. Mój odech zaczął przyśpieszać, czasami cichutko pojękiwałam.
Nagle drzwi uchyliły się, zajęta sobą nawet tego nie zauważłam, a właściwie nie usłyszałam, gdyż oczy miałam cały czas zamknięte. Ktoś podszedł do mnie, ujął dłoń, która bez przerwy pieściła moją cipkę. Wtedy otworzyłam oczy i chciałam zerwać się i krzyczeć, ale nie zdążyłam. Ktoś delikatnie przymknął mi usta i ostrożnie popchnął z powrotem na łóżko. Wtedy, po zapachu, poznałam kto to był. Mój kuyn B. Spodziewałam się reprymendy, szyderstwa lub czegoś w tym stylu, ale mile się rozczarowałam. B, który nadal trzymał moją mokrą od soków dłoń, przyklęknął i włożył ją do swoich ust. Delikatnie lizał moje palce, zlizując jednocześnie to co na nich było. Było mi bardzo przyjemnie, więc nie protestowałam, zresztą znów poczułam falę wszechogarniającego podniecenia. Później B usiał obok mnie na łóżku i soczyście pocałował, rękami objęłam jego szyję, tak bardzo go pragnęłam. Jego ręce błądziły po moich piersiach, kręciły kółeczka sutkami. Całowaliśmy się cały czas, ale mój coraz szybszy oddech, stawał się uciążliwy. Usta B powędrowały na szyję, całował mnie za uszami, lizał po szyi, był przy tym tak nisamowicie delikatny... Nagle jego twarz znalazła się tuż przy mojch piersiach, lizał je długo i namiętnie, ssał sutki, czasem nawet lekko je przygryzał. Kiedy to robił miałam wrażenie, że oszaleję, dlatego mój kuzyn musiał wciąż mnie uciszać, żebym nie zbudziła całego domu swoimi westchnieniami przyjemności. Jego usta wędrowały w dół i w dół, zachęcająco rozłożyłam uda, bo bardzo już chciałam poczuć tam jego język. Tak bardzo, że kiedy zamiast lizać szpakę, zacząl pieścić językiem moje pachwiny, jęczałam już z rozczarowania. Jednocześnie to oczekiwanie na przyjemność doprowadzało mnie do szału. Kiedy jego język dotknął w końcu mojej szparki, aż całe moje ciało gwałtownie wygięło się, westchnęłam wtedy wyjątkowo głośno i ku mojemu ogromnemu rozczarowaniu B przestał mnie pieścić i przez chwilę nasłuchiwał czy nikt się nie obudził. Nagle wstał i pomyślałam, że jeśli zostawi mnie w takim stanie nie odezwę się do niego do końca życia, ale on tylko skinął do mnie żebym poszła za nim. Wtedy zrobiłabym wszystko czego by tylko zapragnął. Wstałam wic i stanęłam na przeciw niego. Nic nie mówiąc przytulił mnie mocno i znów nsze usta złączyły się, a języki szalały w namiętnym tańcu. Moja ręka powoli powędrowała do jego męskości, która już mocno sterczała czekając na właściwy moment, nigdy nie widziałam, mojego kuzyna nago, więc, byłam bardzo zdziwiona rozmiarem, który był naprawdę niczego sobie. Ponieważ był jeszcze w slipach, zaczęłam wolno gładzić jego penisa przez materiał. Ale długo nie miałam ochoty się bawić, gdyż szalałam z podniecenia i bardzo chciałam poczuć go w sobie. Kazałam mu więc klęknąć i oprzeć tyłek na piętach. Nie spodziewałam się, że mnie posłucha, ale widać też miał już dość czekania. Klęknęłam przed nim, i obsunęłam majtki. Pierwszy raz w życiu zobaczyłam mojego kuzyna w 'ten' sposób i przyznam się, że mogłam tylko pozazdrościć jego żonce (pozatym to jakiaś ironia, że tak często trafiam na żonatych gosci). Tym razem już troszkę złośliwie niespiesznie zaczęłam lizać jego przyrodzenie. Zaczynając od grzybka na jądrach kończąc, lizałam go na całej długości. Chciałam go zmusić, żeby choć raz to on jęknął z przyjemności. Nie musiałam długo czekać. Kiedy po takim lizaniu łapczywie wzięłam go do ust pocułam jak wstrząsa nim dreszcz. Zaczęłam go więc pieścić, ssałam niezbyt mocno, pomagając sobie ręką (to moja osobista technika, zawsze tak robię). Stopniowo zaczęłam obciągać mu coraz mocniej i szybciej. Usłyszałam, że jego oddech gwałtownie przyspieszył, więc nie przestawałam. W końcu dopięłam swego, usłyszałam jak z jego ust wydobywa się przeciągły, choć cichutki jęk. Byłam z siebie dumna, że potrwfiłam sprawić mu taką przyjemnośc. Wyprostowałam się i pocałowałam go, oddał pocałunek niesamowicie ogniście, wiedziałam, że podobało mu się to co przed chwilą zrobiłam. Teraz usiadł nie tylko na piętach lecz na całych nogach (jak japończyk :)), ja usiadłam na nim okrakiem, ale jego męskośc nie była jeszcze we mnie, gdyż opierałam się na kolanach, żeby się na niego nie nadziać. Znów zaczęliśmy się całować, bardzo namiętnie i dziko wręcz. Znów pieścił moje piersi, a jego język wędrował po mojej szyi. Oddychałam bardzo szybko, urywanie, podobało mi się to co robił ze mną. W pewnej chwili poczułam jego ręce na swoich biodrach, jak lekko, aczkolwiek stanowczo przyciskają mnie, żebym w końcu na nim usiadła. Zarzuciłam mu ręce na szyję i przytuliłam się mocno, zaczęłam opadać na mojego B. Gdy poczułam, że wchodzi we mnie ugryzłam go w szyję, żeby nie krzyknąć. Wreszcie był we mnie, usiadłam całkiem tak, że wszedł calusieńki. B, miał przymkniętę oczy i szybki oddech, choć starał się to ukryć. Znów wtuliłam twarz w jego szyję i zaczęłam poruszać się po malutku. Ujeżdżałam go i musiał słyszeć mnie wyraźnie ponieważ moje usta były niedaleko jego ucha. Jednak mój kuzyn stwierdził, że narzucam zbyt wolne tempo, złapał mnie za biodra i poruszał mną tak szybko jak mu odpowaidało. Czulam się tak cudownie, wypełniał mnie tak dokładnie, wspaniale do siebie pasowaliśmy. Rozkosz była tak ogromna, a ja nie mogłam wyrazić jej poprzez jęki i krzyki (strasznie głośna ze mnie istota), więc gryzłam go w ucho lub w szyję, wbijałam paznokcie w plecy. W napadzie namiętności całowaliśmy się, albo ja całowałam go po oczach, policzkach. Robiłam z nim co mi się żywnie podobało, chyba nigdy nie odważyłam się tak postąpić z żadnym innym. Gdy poczułam znajome skurcze i zbliżajżcy się koniec B delikanie położył mnie na dywanie i zawisł nade mną. Znów wszedł we mnie i po raz kolejny całe moje ciało wygięło się z rozkoszy. Ja jednak nie chciałam, żeby tak wisiał nade mną, więc znów zarzuciłam mu ręce na szyję i przyciągnęłam do siebie. Staliśmy się jednością. Gdy poczułam, że dochodzi pobudziło mnie to tak bardzo, że przeżyliśmy wspólny ograzm, co nieczęsto się zdarza. Po wszystkim opadł na mnie i leżeliśmy tak chwilę, żeby ochłonąć. Później wstał i poszedł się umyć, przecież jego żona nie mogła wyczuć zapachu innej kobiety, jednak przed tym po raz ostatni namiętnie mnie pocałował . A ja szczęśliwa i zaspokojona wgramoliłam się do łóżka i ułożyłam wygodnie - mogłam iść spać.

Napisała: Alayah



upojeni-sexem 2005-08-17 11:51:44
skomentuj (12)
Sex klastycznie
Dziś nie będę pisała, żadnego gorącego opowiadania. Przytoczę tekst z innego bloga, który u mnie w linkach jest zapisany jako "Lodziarenka pod bananem". Tekst ten urzekł mnie w takim stopniu, że postanowiłam go tu zamieścić. Powinien spodobać się szczególnie kobietom, a może niektórzy z was już go czytali. Nie mniej jednak jest wspaniały i powinien bardzo dosadnie wyjaśnić męskiej części publiczności, dlaczego kobiety lubią, jak to określiła sama autorka postu, kochać się "klasycznie". Zapraszam do lektury.

"...Uwielbiam taki seks ponieważ czuję wtedy największą bliskość z chłopakiem. Lubię, kiedy zmysły rozpalają się powoli, np. od przypadkowego muśnięcia, albo podczas przytulania "na dobranoc", wtedy zapala się w nas mały płomyk, który stopniowo ogarnia nas całych. Całujemy nasze twarze, ręce, języki leniwie się zaplatają, a usta mają taki cudowny smak. Ręce zaczynają schodzić coraz niżej i najczęściej nie zapalamy światła i wszystko dzieje się pod kołderką. Kiedy wyłącza się wzrok, zaczyna intensywniej pracować słuch, dotyk, smak, węch, wtedy podniecający staje się pełen pożądania oddech kochanka i odgłos mokrych pocałunków.

Zaczynamy wyplątywać się z piżamek, co jest niekiedy uroczo nieporadne. Zazwyczaj jestem wilgotna jeszcze zanim on mnie tam dotknie, ale czasem specjalnie zaciskam uda, gdy chcę, aby pieścił mnie dłużej. Nie wiem, dlaczego, ale wtedy właśnie mam najwrażliwsze sutki i ssanie ich przyprawia mnie o dreszcze, a że ręce nie lubią pozostawać bezczynne, zaczynam pieścić jego męskość i po chwili czuję, jak on usadawia się między moimi udami i delikatnie wchodzi we mnie. Jest to dla mnie najpiękniejszy moment. Jego ruchy są płynne i niezbyt szybkie, wtulamy się w siebie, szepczemy miłosne wyznania, całujemy się. Lubię, kiedy moja pupa jest wyżej (poduszeczka pod biodra), a on klęczy i pieści mi łechtaczkę, albo pieszczę ją sama. Wbrew pozorom też mam kontrolę nad jego orgazmem. Uwielbiam obserwować malujące się na jego twarzy podniecenie, całkowite zwalnianie, kiedy zbliża się do finału, aby dać mi jeszcze więcej przyjemności, a ja zaciskam mięśnie, by było mu jak najciaśniej. Wiem, że robi wszystko, by na mnie poczekać, przez co czuję się wyjątkowo. Najbardziej lubię kiedy kończy we mnie, wtedy jest prawdziwie klasycznie, ale bywa, że na koniec zapalamy światło, aby mógł oddać się w moje ręce i popatrzeć, jak doprowadzam go do finału ustami.

O pozycji klasycznej mówi się, że tylko mężczyzna ma szansę się wykazać, a kobieta jest bierna. To nie jest cała prawda. Poprzez różne układanie nóg kobieta może zmieniać doznania, jej ręce są wolne, może pieścić kochanka. Może wychodzić mu biodrami na przeciw, albo zaplatać nogi wokół jego bioder, może złączyć nogi, jak przy ćwiczeniu zwanym "świeca", a wtedy jej pochwa staje się jeszcze ciaśniejsza. Pewnie są i tacy, którym pozycja "misjonarska" obrzydła, ale tak się dzieje ze wszystkim, o ile nie ma urozmaicenia. Nawet drobne zmiany mogą wpłynąć na całokształt- zawiązanie oczu, zapalenie świec, dodanie muzyki, mówienie świnstewek. Ja najbardziej cenię sobie taki seks za poczucie oddawania się sobie, za niezezwierzęcenie (?istnieje takie słowo?), za czułość i za (będę szczera) lenistwo, bo oczywiście jako kobieta niemal się nie wysilam, a rozkosz przychodzi sama."

Czytam to chyba już 10 raz i w dalszym ciągu bardzo mi się podoba...

Napisała: Alayah



upojeni-sexem 2005-08-03 11:53:05
skomentuj (6)
Samotny poranek
Ranek, jestem sama w domu. Budzę się, sen jeszcze nie zdążył odejść do krainy zapomnienia. Piękny sen - naładowany erotyzmem. Nie pamiętam szczegółów, ale czuję to wspaniałe uczucie, które zawsze towarzyszy sprośnym snom.
Ręka jakby bezwiednie, odruchowo wędruje pod kołdrę. Uch... jakże tam gorąco i mokro. Palce zręcznie wzmagają podniecenie, wędrują w górę i w dół, później do środka i znów w górę i w dół, jest mi cudownie, zaczynam pojękiwać, zadowolona z siebie. Żaden facet nie dał mi nigdy tyle przyjemności ile sama mogę sobie dostarczyć. Chociaż w takich chwilach jak ta, brak jest dużego gotowego do boju penisa. Myślę o tym cały czas, uwielbiam to! Czuję na twarzy powiew gorąca. Nie, nie chcę skończyć. Chcę, aby to uczucie towarzyszyło mi przez cały dzień - tak je uwielbiam! Wyjmuję rękę, jest morka, czuję swój zapach. Po takich figlach czas na porannego papierosa. Kto wie, może później mój luby pomoże mi zakończyć dzień ciut bardziej interesująco...


upojeni-sexem 2005-08-01 10:28:53
skomentuj (4)
Sexy SMS
Każdy dobrze wie o tym, że ochota na "figle we dwoje" często przychodzi w najmniej odpowiednim momencie...
Taaaa.... koszmar, jednak my mieliśmy swoje sposoby, na pogłębienie tej ochoty i dopowadzanie się do szału... SMS'ami...
A oto jeden z takich właśnie SMS'ów (wysłanych z gg naturalnie), który dostałam od Lestata...

Cześć :-*
Wiesz, tak sobie właśnie leżę i myślę co bym ci zrobił gdybyśmy byli teraz razem. Wyobraź sobie jak powolutku rozbieram cię do naga, nie zostaje na tobie nawet jedna malutka szmatka i zaczynam całowć całe twoje ciało od ust przez uszka, później szyję i oczka, ramiona - nie śpieszę się, mamy przecież mnustwo czasu. Na deser zostawiłem sobie twoje rozpalone piersi. Z przyjemnością sse twoje nabrzmiałe sutki i językkiem liże je dookooła. Oddając się przyjemności płynącej z moich pieszczot nawet nie zauważasz, że wsuwam ci rękę pomiędzy uda, w tym czasie cały czas pieszczę twoje piękne piersi. Zaczynam delikatnie dotykać twojej łechtaczki, trącam ją, głaszczę. Odczuwasz to jako kolejną, ogromną falę przyjemności, zaczynasz głośno oddychać i cichutko pojękiwać. Odrywam usta od biustu i całuję twój brzuch, jeżdżę językiem wokól pępka, a ty zaczynasz się ju niecierpliwić, bo wiesz do czego zmierzam i nie możesz się już doczekać. Na samą myśl dostajesz bardzo przyjemnych dreszczy. W końcu rozchylam ci nogi i zaczynam pieścić językiem twoją cipeczkę. Jest mokra i gorąca. Jednak nie pozwalam ci zbyt długo cieszyć się tą pieszczotą. Podnoszę cię i odwracam tak, żebyś klęknęła tyłeczkiem do mnie. Każę ci się wypiąć, a ty beż prostesu spełniasz każdą moją zachciankę. Znów zaczynam zabawę językiem, gwałtownie zagłębiam się nim w tobie. Nie spodziewając się tego przeciągle jęknęłaś z tej rozkoszy. Jednak nie chcesz pozostać mi dłużną odwracasz się, wyciągasz ze spodni, twardedo, gotowego na wszystko kutaska i bez ceregieli wkładasz go sobie do buzi. Ssiesz go namiętnie, jest mi baaardzo przyjemnie. Niestety jako twój pan i władca :), znudziłem się takimi zabawami i zabieram cię pod prysznic. Po raz kolejny odwracam cię tyłeczkiem do mnie i każę wypiąć ci te jędrne pośladki w moją stronę. I kiedy już wydaje ci się, że koniec zabawy, że zaraz wjdę w ciebie, ja robię kolejną niespodziankę i zaczynam wkładać paluszki do twojej jakże już mokrej cipeczki. Krzyczysz, jest ci wspaniale, masz wrażenie, że już dłużej tego nie zniesiesz, jednak każdy kolejny ruch przynosi nowe, jakże cudowne doznania. Gorąca woda - prawie tak gorąca jak ty - spływa po twoich piersiach. Nagle wyjmuję palce z twojej muszelki, znów każę ci klęknąć i twoim oczom ukazuje się mój penis, daję ci go do pieszczenia, wiem jakbardzo to lubisz. Bawisz się nim, ssiesz i liżesz, zabawiasz się jajeczkami. Czujesz ja mój kutas pulsuje ci w ustach i kiedy jestem już na skraju wytrzymałości, przestajesz mnie pieścić. Wychodzimy z pod prysznica, wycieram mięciutkim ręcznikiem twoje ciało. Biorę cię na ręce i zanoszę do łóżka, rozkładasz przedemną nogi, uwielbiam ten widok. Napalona, najpiękniejsza na świecie kobieta, twóje piersi równomiernie podnoszą się i opadają. Jesteś bardzo podniecona. Wchodzę w ciebie powoli, spokojnie, ale do samego końca. Zaczynasz krzyczeć, a z każdym moim ruchem czujesz coraz wiekszą rozkosz i wzmaga się podniecenie. Później pchnięcia stają się coraz odważniejsze, szybsze i głębokie, wiem, że tak lubisz najbardziej. Zaczynasz gryźć poduszkę i kurczowo zaciskasz ręce na prześcieradle. Wiem wtedy, że jeseś już bliska szczytu. W tym momencie zmieniasz sięw prawdziwego zwierzaka, dziką kotkę, która domaga się zaspokojenia swoich rządzy. Wbijasz mi paznokcie w plecy i gryziesz ręce, ale mi to nie przeszkadza. Po chwili ja również zaczynam odcztuwać zbliżający się ograzm. Dochodzimy do niego razem, krzyczysz głośno, co jeszcze wzmaga moją przyjemność. Opadamy na poduszki i mocno cię przytulam, jesteśmy tacy szczęśliwi jak jeszcze nigdy w życiu. Po chwili zauważasz figlarny uśmiech na mojej twarzy. No bo przecież noc jest jeszcze młoda i kto wie co jeszcze może się wydarzyć.


Mnie wydaje się to bardzo podniecające, a co wy na to???

Napisała: Alayah



upojeni-sexem 2005-07-26 12:03:16
skomentuj (9)
Problemy techniczne...
Ojejeju....
Sorka za wszystkie problemy, dobrze, że ktoś napisał, że nie można dodawać komentów, bo bym się nie skapnęła...
Teraz już wszytko hula więc nie ma przeszkód, żeby komentować notki heh...
Nom, a już za niedługo postaram się napisać coś związanego z tematyką bloga :) Odzwyczaiłam się od pisania, także może nie wyjść najlepiej... Proszę o wyrozumiałość :)
upojeni-sexem 2005-07-25 16:05:33
skomentuj (0)
!!!Wielki powrót!!!!
Jak widać na blogu znów zaczyna się coś dziać :)
Zaczęłam od zmiany szablonu, który (świetny zresztą:) zaprojektowała i wykonała (z moimi drobnymi wskazówkami) moja siostrunia - Big kiss :*.
Jeszcze nie jest wprawdzie skończony, ale spokojnie - wszystko w swoim czasie :)
Acha, postanowiłam jednak pomóc sobie w prowadzeniu bloga, żeby nie dopuścić do kolejnego tak długiego zastoju, więc jeśli ktoś ma szczególnie wybujałą wyobraźnię lub ciekawe dośwaidczenia i dodatkowo umie je ładnie/interesująco/podniecająco (niepotrzebne skreślić :) opisać, może tak owe opowiadanko przesłać na maila - sexy-mail@o2.pl. W mailu musi znaleźć się:
- Tutuł - sama nie będę nazywać waszych opowiadań
- Treść - to chyba oczywiste :)
- Podpis - jak kto sobie życzy - ksywka, imię, pseudo, mi to bez różnicy.
Nie obiecuję, że opowiadanie zostanie umieszczone, musi mnie poruszyć :) (wiecie w jakim sensie:).
No i to by było narazie na tyle, muszę popędzić siostrę, żeby zrobiła mi jeszcze podstronki :) pa pa :*

Napisała: Alayah

upojeni-sexem 2005-07-19 23:38:52
skomentuj (3)
...Chwilowa przerwa...
Heh... niestety nastąpiła chwilowa przerwa w twórczości z powodu problemów technicznych Lestata (bo ręcznie to on już nie będzie pisał, bo to uwłacza jego godności)... No cóż ciężko mi powiedzieć kiedy pojawi się nowa notka... Chyba, że się zmobilizuję i sama coś napiszę, bo jak to zwykle z facetami: "weźmiemy się i zrobisz". Mieliśmy bloga prowadzić razem, razem pisać notki itd. Jednak jak zwykle wychodi na to, że ja sama realizuję ten projekt... przykro mi...

Napisała: Alayah

upojeni-sexem 2005-05-10 22:00:43
skomentuj (15)


By Krzycząca w ciemności